Neghabat przedstawił Paula i Billa współlokatorom z celi. W porównaniu z więźniami na dole wydawali się pełni życzliwości i całkiem niegroźni. Kilka prycz było wolnych - cela nie była tak zatłoczona, jak poprzednia - więc Paul i Bill wybrali sobie łóżka na obu stronach drzwi. Bill miał pryczę środkową, ale Paul znowu musiał spać na podłodze. .
- Doktorze, zauważyłem, że ufam panu.. Po chwili jednak znów płynęli, a motor terkotał jak gdyby nigdy nic. W końcu przerwy stały się rutyną; co mniej więcej dwadzieścia minut, akurat kiedy Nate zamierzał się zdrzemnąć, równomierne rzężenie silnika ustawało. Dziób łodzi zanurzał się w wodzie. Nate spoglądał na brzegi rzeki, wypatrując dzikich stworzeń. Jevy klął po portugalsku, bawił się przez chwilę przy motorze i wszystko wracało do normy na kolejne dwadzieścia minut.. . Grupa Randżiego znała przebieg zdarzeń jedynie ze zdawkowych komunikatów, podsłuchanych w komunikatorach. Byli zbyt daleko, aby słyszeć eksplozje, które pustoszyły wnętrze góry.. Jubal Harshaw powiada: jedyną trwałą rzeczą w tym zmieniającym się jak baśniowe szachy świecie jest ludzka miłość. To wystarczy.. Stafford mówi:.
