- Postaram się zapamiętać - powiedziałem pokornie. .
Nie czekało go tam nic dobrego. Udowodnił jasno, że nie mógł zachować abstynencji, spotykając tych samych ludzi, wykonując tę samą pracę, lekceważąc stare przyzwyczajenia, sprzed załamania. Zresztą tam musiało nastąpić załamanie.. Ocknąłem się. Przez chwile szeroko otwartymi oczami wpatrywałem się w zalegającą komnatę ciemność, zanim zrozumiałem, że sen już mnie opuścił. Jedna z szeroko rozrzuconych rąk Wilgi spoczywała na mojej piersi. We śnie ściągnęła z nas koc. Noc otulała cieniem jej zuchwałą nagość. Leżałem nieruchomo, słuchając jej oddechu i wdychając zapach jej ciała i perfum; zastanawiałem się, co też mnie zbudziło. Wyślizgnąłem się z objęć Wilgi i wstałem, po omacku odnajdując koszulę i spodnie.. Rohr miotał się jak oszalały przed pustymi ławami przysięgłych i grzmiał na całą salę, że to już siedemdziesiąty pierwszy wniosek obrony, w którym postuluje się wycofanie takiego czy innego dowodu bądź pominięcie jakiegoś świadka.. Będą się niepokoić, że przejmie chęć do wojowania od tego kogoś, do kogo będzie oddelegowana. Nie sądziła, żeby mieli się czym martwić. Spośród wszystkich rozumnych gatunków jedynie Ziemianie potrafili spokojnie dyskutować o tańcu, gotowaniu, lub luminescencyjnej rzeźbie, po czym w ułamku sekundy walczyć i zabijać. Obecność pojedynczego Waisa w takim towarzystwie miała niewielkie szansę wywrzeć na nich jakikolwiek wpływ.. — Uspokój się, Martin — wtrącił pojednawczo Vandemeer. — Rozprawa się jeszcze nie zaczęła. Jestem pewien, że będziemy wszyscy mieli serdecznie dość tych hien, zanim stąd wyjedziemy.. Czas mijał. Gdy niepokojące drgawki całkowicie ustąpiły, wstała i podeszła do masywnej kłody. Poza nią widziała oddalających się powoli Ziemian i Massudów.. — Nie możemy go zostawić w takiej maleńkiej klatce — stwierdził stanowczo Pete. — Jeżeli mamy zamiar przechować go przez jakiś czas, a przypuszczam, że tak zrobimy, musimy mu znaleźć jakieś większe, wygodniejsze pomieszczenie..
